E-commerce i technologie mobilne

E-commerce i technologie mobilne – związek idealny?

Idziemy w mobile. Mobile są reklamy, gry, interakcje, a współcześni nastolatkowie nie wyobrażają już sobie życia bez aplikacji… oczywiście mobilnych. Informacja o tym, że po raz pierwszy ruch w internecie ze smartfonów przekroczył liczbę ruchu z desktopu oficjalnie rozpoczęła erę mobile na świecie. W tej nowej rzeczywistości e-commerce powinien pokochać technologie mobilne, bo mogą on wiele wartościowego wnieść do jego życia.

Smartfony to nieodłączny element życia pokolenia Millenialsów, znaczącej (i perspektywicznej) dziś siły nabywczej. Wykonują na nim coraz więcej czynności, różnorodnych transakcji, tym samym wydają więcej za jego pomocą. Właściciele biznesów prowadzonych w Internecie zauważają coraz częściej zachodzące zmiany zachowań konsumentów i starają się dostosowywać do nowych potrzeb tej generacji.

Ułatwienie m-zakupów to oczywiście wyzwanie, często wymagające dużej inwestycji. Ale to również konieczność wynikająca za zmiany stylu życia, sposobu konsumpcji mediów i nawyków zakupowych. Doświadczenie i statystki wyraźnie pokazują, że to w tę stronę będzie szedł handel elektroniczny.

Przyszłość zmierza ku m-commerce

Black Friday i okres świątecznych zakupów pokazały jasno, że udział transakcji dokonywanych przez internet znacząco rośnie w ostatnich latach. Według najnowszych badań RetailMeNot, Polacy na Święta Bożego Narodzenia wydali w sumie 75 mld złotych, z czego 4,7 mld zł w sklepach internetowych[1]. To aż o 23% więcej niż w zeszłym roku. Według szacunków, co czwarta złotówka wydana na przedświąteczne zakupy została wydana za pomocą urządzenia mobilnego. M-commerce odnotował w 2016 roku bardzo dynamiczny wzrost, bo aż o 65% w porównywaniu do 2015. W Wielkiej Brytanii na początku 2016 roku przekroczona została magiczna liczba 50% transakcji dokonanych tylko za pomocą urządzeń przenośnych[2].

Zmiany zachowań konsumentów potwierdzają nie tylko badania. Polski supermarket online Frisco odnotował w 2016 roku wzrost nowych klientów o 137% w porównaniu do analogicznego okresu w 2015. W tej chwili aż 41% klientów e-sklepu, robiących zakupy online wykorzystuje do tego smartfona[3]. Polacy zdecydowanie gonią zachodnie trendy.

Według prognoz BI Inteligence do 2020 roku handel mobilny będzie stanowił 45% całego rynku e-commerce. Dla porównania w 2016 roku m-commerce stanowił ok. 20% rynku, czyli ok. 79 mld dolarów[4]. Dodajmy do tego fakt, że 2016 był przełomowym dla mobile. Pod koniec roku liczba wyświetleń stron www z contentem (serwisy www, blogi, portale itp.) na urządzeniach mobilnych była wyższa niż na komputerach. Badania firmy StatCounter pokazały, że użytkownicy „przenieśli się” również z konsumpcją contentu na mobile[5].

Jakich trendów możemy się spodziewać w m-commerce?

Jest kilka rzeczy, z których właściciele biznesów e-commerce powinni zacząć zdawać sobie sprawę. Przede wszystkim będzie rosła sprzedaż za pomocą aplikacji mobilnych. Przewiduje się, że przeglądarki webowe będą przeznaczone do jednorazowych zakupów, natomiast aplikacje mobilne dla lojalnych klientów[6]. Ten model wdraża już Zalando, które oferuje specjalne promocje właśnie dla osób dokonujących zakupu w aplikacji, bo wie, że użytkownik mobilny to konsument, który robi zakupy regularnie i wydaje więcej.

W ubiegłym roku wiele mówiło się o Android Pay oraz Blik. Sklepy będą wdrażać różnorodne metody finalizacji zakupu, jak PayPal, Google Wallet czy Apple Pay, tak by każdy mógł wybrać odpowiedni sposób płatności dla siebie.

Zdecydowanie interesującym zagadnieniem dla mobile commerce będzie również zaprezentowana przez Google teoria czterech mikromomentów, podczas których kształtują się decyzje zakupowe. W dużym skrócie w wyszukiwarkę najczęściej wpisujemy frazy, które mają nam dostarczyć szybko informacji (I want to know), produktów do kupienia (I want to buy), potrzebę zlokalizowania czegoś (I want to go) oraz znalezienia instrukcji (I want to do). Są to chwile, podczas których można dosłownie „złapać” klienta i zaoferować mu swoje usługi. Teoria ta jasno wskazuje, w którym kierunku podąży marketing, czyli budowania zaplecza użytecznego contentu oraz dokładnego targetowania i emisji reklam.

Ważnym trendem w m-commerce będzie geolokalizacja i spersonalizowane działania marketingowe oparte na lokalizacji klienta. Dzięki urządzeniom mobilnym możemy precyzyjnie zlokalizować klienta, ustalić  kontekst w jakim się znajduje w danej chwili i wysłać mu komunikat idealnie dopasowany do sytuacji, w której się znajduje.

W co inwestować w dobie m-commerce?

Kluczowym zadaniem stojącym przed e-commerce jest konwersja, w tym także wygodna finalizacja transakcji na urządzeniu przenośnym. Do tego celu powinna dążyć optymalizacja serwisów, bo każdy klient, który na etapie zamówienia porzuci koszyk, to realna strata dla firmy. Zwłaszcza, gdy u konkurencji proces ten przebiega o wiele lepiej. Dlatego nakłady finansowe zdecydowanie powinny iść w kierunku responsywności stron lub tworzenia ich mobilnej wersji i aplikacji mobilnych, szybkości ich ładowania, UX, czyli prostoty nawigacji i lepszej customer journey.

Klienci lubią sami dowiedzieć się więcej o produkcie. Warto ich do tego zmotywować np. w centrum handlowym podsunąć ofertę, w tym specjalne rabaty i inne transakcje wiązane (kupujesz online, odbierz tego samego dnia w galerii, która jest tuż koło Ciebie). Połączenie świata rzeczywistego (sklepów stacjonarnych) z wirtualnym (e-sklep) np. za pomocą beaconów to efektywne rozwiązanie, którego zdaje się oczekiwać współczesny konsument. Komunikacja i kontakt marki z klientem mogą mieć miejsce wszędzie. Dzięki technologiom mobilnym można zaangażować konsumentów oraz dostarczyć im pozytywnych wrażeń zakupowych.

Zakupy coraz częściej są dokonywane za pośrednictwem dwóch lub większej liczby urządzeń. W tym kontekście bardzo istotne jest umiejętne śledzenie działań użytkownika za pośrednictwem technologii Cross-device. Dzięki niej możemy podążać za  użytkownikiem na całej ścieżce zakupowej, lepiej zrozumieć jego zachowania i sposoby korzystania z różnych urządzeń i ustalić, co wpłynęło na jego decyzję zakupową. Tworzenie spójnego doświadczenia w różnych miejscach styku konsumenta z produktem/usługą, podczas korzystania z urządzenia przenośnego jest zdecydowanie wyzwaniem dla branży reklamowej. Klient zmieniając urządzenia wciąż oczekuje spersonalizowanej relacji ze sklepem lub marką. Korzystanie z rozwiązań Cross-device pozwala na zoptymalizowanie kampanii i generuje znaczny wzrost współczynnika konwersji.

Mobile to zmiana stylu życia i zachowania użytkownika, a kanał mobilny staje się  główną przestrzenią marketingu. Klienci chcą kupować mobilnie. I musi to być doświadczenie szybkie, proste i przyjemne.

 

[1] http://www.rp.pl/Handel/312119945-Swiateczny-rekord-Polacy-wydadza-75-mld-zl.html

[2] http://ecommercenews.eu/51-uk-ecommerce-happened-via-mobile/

[3] http://www.dlahandlu.pl/handel-wielkopowierzchniowy/wiadomosci/frisco-w-okresie-swiatecznym-liczba-zamowien-slodyczy-wzrasta-o-27-proc,57608.html

[4] http://digiday.com/brands/mobile-commerce-going-2016/

[6] http://www.forbes.com/sites/briansolomon/2015/01/06/shopping-apps-are-now-the-fastest-growing-thing-in-mobile/#7c38d1177d51

 

Jeśli podoba Ci się ten artykuł, skontaktuj się z nami, aby dowiedzieć się więcej o nas i o naszych działaniach. 

Michal Soltys

The author Michal Soltys

Leave a Response